Premiera na Poznańskich Targach Książki
Poznańskie Targi Książki to moje ulubione polskie targi! Tegoroczna edycja tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Bardzo dziękuję za wszystkie spotkania i rozmowy.
W tym roku jedno ze spotkań było wyjątkowe i tu chciałabym serdecznie podziękować Karolinie Bast Kolasie, za przygotowanie wydarzenia, jakim była oficjalna premiera mojej książki. Dzięki jej dziennikarskiemu kunsztowi wszystko przebiegło wspaniale.Bardzo dziękuję Natalia Juszczak, która towarzyszyła mi w mojej przygodzie z “Reją” od samego początku. To właściwie Natalii „Reja” zawdzięcza swoje piękne ilustracje i format. Dziękuję mojej redaktorce Paulinie Zyszczak. Paulina miała ogromny wpływ na ostateczne brzmienie tekstu. Razem z korektorką, Natalią Kocot, zadbała, aby treść „Rei” mogła dumnie konkurować z najlepszymi pozycjami polskiego rynku wydawniczego. Również serdecznie dziękuję Paulinie Karbownik, która wykonała skład “Rei”, nadając każdej z jej stron przejrzystość i atrakcyjność. Dziękuję pięknie Przemkowi Ciesielskiemu za przygotowanie (już trzeciej!) okładki i współpracę z drukarnią. Dziękuję AudioTeatr i Weronice Musiał za mistrzowskie ożywienie moich bohaterów swoim talentem lektorskim. Dzieło Weroniki jest umieszczone w książce w postaci QR kodów (Polecam! Nagrania z głosem Weroniki to uczta dla uszu!). Dziękuję również pani Barbarze Wiśniewskiej, psycholożce dziecięcej, której opinia była ważna dla kierunku rozbudowy wątku związanego z imigracją.
Dziękuję każdemu czytelnikowi, z którym miałam okazję porozmawiać podczas tych wyjątkowych targów. Najbardziej cenne są dla mnie rozmowy z osobami, które rok wcześniej kupiły moją książkę i wróciły po kolejną. Nie można sobie chyba wyobrazić lepszego komplementu, a towarzyszące temu uczucie – bezcenne!Targi w Poznaniu nie byłyby takie same bez moich wspaniałych wspólników. Monika Kacprzyk i Paweł Famus uczynili moje stoisko kompletnym w sensie literackim i towarzyskim. Dzięki! Aż szkoda, że na powtórkę trzeba będzie czekać aż do października!
W końcu wyrazy ogromnej wdzięczności wysyłam Malgorzata Elimer-Tyrkin i Ewelinie Frydrychowicz oraz mojemu mężowi, którzy uczynili ten wyjazd możliwym
